niedziela, 13 grudnia 2015

Wielka Księga Stajni

Witajcie!
Na wstępie, jak to powinien uczynić człowiek kulturalny zapoznam Was z moim 'przepisem' na tego oto bloga - Wielka Księgę Stajni.
Tytuł nie wziął  się z drzewa - mam zamiar pisać go, jakby to była wielka księga bardzo przydatnej  (no, może nie zawsze) wiedzy na temat koni i jadzy konnej. 
Nie liczę na  to, że będą tu przybywać rzesze czytelników. Na początek wystarczysz ty jeden - kóry będziesz wchodził i zapoznawał się raz na jakiś czas z treścią tych wypocin.
Może bym się przedstawiła, co?
Jestem.. (nie, nie podam mojego imienia. A nóż, czyta to ktoś, kto mnie zna), wiek również jest nieistotny. Jeżdżę na stajni w Kętach - Na naszym kęckim Ranchu na Widoku. Planuję  zmianę stajni, gdzieś na  wiosnę. Dlaczego na wiosnę, nie teraz? Ponieważ stajnia Mustang  - którą wybrałam - niema krytej hali, ponieważ istnieją na mapie stajni od gdzieś ok. roku. I teraz, automatycznie, nasuwa się pytanie.. dlaczego? 
Ponieważ, moje kontakty z właścicielką stajni na Widoku nie były zbyt dobre. Spróbuję więc na Mustangu, może się uda, może nie. 
Tymczasowo, żegnam Was :)
Do napisania!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz