Witajcie!
Jeśli już po kilku jazdach stwierdziliscie, że jeździectwo to sport dla was i chcecie jeździć, i chcecie mieć własny sprzęt do jazdy, to jest post dla was. Na początku nie warto wydawać kilkuset złotych na bryczesy - na początku wystarczy ten najprostszy model za kilkadziesiąt. Mam nadzieję że po tym krótkim slowie wstepu bedziecie kupować z głową :) trzymam kciuki i życzę miłej lektury.
Bryczesy - specjalne spodnie do jazdy.
To jeden ważniejszych elementów naszej stajennej garderoby. Tylko one dotykają siodła, więc są szczególnie narażone na uszkodzenia, podczas gdy anglezujemy i wykonujemy ogólny ruch w siodle.
Co jest dostępne w sklepach?
Dostępne są bryczesy z lejem pełnym i półpełnym (tzw. kolanowym). Lej to dodatkowa naszywka po wewnętrznej stronie naszych nóg, mająca za zadanie zwiększyć przyczepność do siodła i wzmocnić materiał spodni, by był bardziej wytrzymały na przetarcia.
Co jest polecane dla początkujących?
Nie inwestuj w pierwszym roku jazdy w bryczesy z pełnym lejem, bo zwykle kosztują od 200 zł. wzwyż. Na początek wystarczy ci lej kolanowy - jest dobry, a niedrogi. Takie bryzesy kupimy już od 50 zł. (Przez Internet nawet taniej. Warto jednak sprawdzić koszt przesyłki, no i trzeba liczyć się z tym, że mogą nie być idealnie w naszym rozmiarze.)
Jakie marki są polecane?
Nie mam pojęcia. Sama używam bryczesów marki Fouganza - tych z Dechatlonu - jestem z nich bardzo zadowolona, lecz są na mnie minimalnie za duże - dostają w pasie i są zbyt szerokie w nogach. Niby mogłam kupić rozmiar mniejsze, ale wtedy nogawki byłyby zbyt krótkie. Po drobnych poprawkach u krawcowej leżą jak ulał.
Jeśli więc nie mamy ani talentu do szycia, ani zaufanego krawca, trzeba wybrać się do bardziej specjalistycznych, ale nadal niedrogich sklepów jeździeckich - np. Skoczek i skorzystać z porad specjalisty. Z tego, co się orientuje, polecsne są także marki M.in. Horze i Pikeur.
Do napisania!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz